poniedziałek, 13 listopada 2017

54. Zamek na górskim szlaku - etap VIII

Witam cieplutko!
Oj jak już minęło czasu od ostatniej odsłony mojego hafciku. Dalej dłubię sobie wieczorkami, powolutku powolutku i już kolejna strona za mną. Zbliżamy się powoli do końca.

Kolaż ze stawiania kolejnych krzyżyków :





Tym sposobem, kolejna już, 6 strona, za mną:)


Jeszcze 2 i koniec. Muszę się sprężyć, bo czas leci, może uda się przed świętami? Igła gorąca, nadgarstek pracuje, wypocznie przez święta ot i tyle:)

************************************
Przypominam o zapisach do końca listopada na wymianę urodzinową:)

Zapraszam do wspólnej urodzinowej zabawy na rok 2018 - szczegóły TU.


Zapraszam dalej jedną osobę jeszcze do wymiany w ramach zabawy PODAJ DALEJ - czyżby nie było chętnych na prezent ode mnie? 


Pozdrawiam cieplutko i do następnego napisania,

17 komentarzy:

  1. Ależ pięknie przybywa Ci tego haftu! Świetnie będzie się prezentował, bardzo lubię takie widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie piękny obrazek. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało zdążyć przed świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie się ten obraz zapowiada , gratuluję wytrwałości to niebo z górami było niezłym wyzwaniem .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. już się wyłania coraz więcej,super

    OdpowiedzUsuń
  5. przybywa fajnie do przodu:)
    ja jeszcze też oczekuję na jedną osobę więc narazie się nie zapisuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie rośnie :), prześliczny widoczek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo co raz więcej przybywa xxx :) Ślicznie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz więcej widać w tym górskim hafcie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymam kciuki za szybkie ukończenie tego przepięknego haftu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No piknie Madziu, kibicuje nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Madziu! Ale dużo Ci przybyło tego haftu, Piękny obraz powstaje - Pozdrawiam Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię, jak trzymasz w emocjach :) Ten haft intryguje, pytanie, jaki jest w całości. Dozujesz napięcie. Haft już jest śliczny. Pewnie całość mnie oczaruje tak bardzo, że nie będę umiała znaleźć słów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Madziu, haft prezentuje się coraz piękniej, a całość z pewnością nas oczaruje.
    Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś też haftowałam ale to jeszcze w czasach szkolnych, na pewno nie takie arcydzieło. Podziwiam za wytrwałość. Czekam na efekt końcowy :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. To odwrotnie niż ja - z utęsknieniem czekam na święta, bo najlepiej haftuje mi się w dni wolne od pracy, typu niedziele i święta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, pięknie dziubiesz wieczorami.To nic, że powolutku, ale po mistrzowsku. Już jest pięknie, ale efekt końcowy będzie fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę i każde pozostawione słowo! Dziękuję, że jesteś!