Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maki na wietrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maki na wietrze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lutego 2022

204. Oprawione prace i małe co nie co

Witam cieplutko!

Jak minął Wam ostatni czas? U nas w miarę do przodu brniemy, powoli wracamy do siebie, ja w ramach dbania o kondycję przed wiosennym sezonem jazdy na rowerze, zapisałam się na zumbę, dalej uczęszczam na zajęcia tenisa, a męża od czasu do czasu udaje mi się namówić na badmintona. Może wysiłkiem fizycznym zwalczymy i odpędzimy co złe.

Dziś przychodzę do Was by pokazać oprawione maki na wietrze (które skończone leżały od baaardzo dawna) no i skończone chabry.

Najpierw same hafty:


A teraz - tadam - na ścianie:



Myślę, że jak na swoją własną inicjatywę oprawy wygląda całkiem całkiem, oko cieszy i mnie również to, że udało się w końcu dobrnąć do finiszu, bo strasznie mnie męczyło że tak leżą i czekają na swój czas. Ale nie ma tego złego, pokój akurat wymalowaliśmy zaraz po świętach więc i na czyste ściany zawitały kwiaty :)

*************************************

Jeśli chodzi o małe co nie co to powstały małe serwetki do kompletu richelieu - na razie 3 małe:




Staram się od razu je przepierać i krochmalić by być na bieżąco, więc po 3 sztukach zrobiłam małe pranko by Wam pokazać efekt. 

Teraz na tamborku kolejne 3 sztuki.
No i oczywiście bratki są w trakcie tworzenia, ale to kolejnym razem :)
********************************

Tyle na dziś, ale w głowie mnóstwo pomysłów, które przelewam na tkaninę bądź papier i się tworzy, więc pewnie wkrótce tu powrócę :)

Udanego tygodnia życzę i do następnego :)

 
Pozdrawiam cieplutko i do następnego napisania,

czwartek, 24 stycznia 2019

165. Czwartek z haftem, a właściwie już piątek, czyli "Maki na wietrze" cz. 20

Witam cieplutko!

Czwartek, czwarteczek, czwartunio czyli maki, maczki moje czerwone.
Co mogę powiedzieć - udało się!
Skończyłam!

Muszę tylko wyprać, wyprasować i oprawić.
Ale poczekam z tym na chabry, bo one będą kolejne i razem będą tworzyć całość w pokoju.

Nie będę przedłużać.
W tamtym tygodniu miałam tyle:

piątek, 11 stycznia 2019

162. Czwartek z haftem, a właściwie już piątek, czyli "Maki na wietrze" cz. 19

Witam cieplutko!

Ten tydzień tak szybko przeleciał mi między palcami, tak wiele się działo, że nawet nie zauważyłam a bym Wam nie pokazało jak przybyło mi maczków na kanwie. A jest się czym chwalić.

Z resztą sami zobaczycie za chwilę.

Tworzę ostatnią już stronę haftu, tworząc między czasie prace na wymiany, które się zapisałam w tym roku i które sama organizuję. W tym roku królują u mnie urodziny i imieniny, czy będę bawić się w inne zabawy to nie wiem. Wiem, że ten rok stawiam pod znakiem  - chwilo twórz i rób co kochasz.

Ale zboczyłam z tematu. Przejdę do pokazania tego co na kanwie się dzieje, a dzieje się tak:

czwartek, 13 grudnia 2018

157. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 18

Witam cieplutko!

Dziś przychodzę do Was z prezentacją kolejnej odsłony mojego haftu.

Przybyło trochę krzyżyków, co spowodowało, że kolejna - 5 już - strona została zakończona.

Jeszcze jedna -tylko jedna, albo już jedna. Jakkolwiek by nie patrzeć - cieszy oko :)

czwartek, 29 listopada 2018

155. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 17

Witam cieplutko!

Dawno mnie nie było i dawno nie pokazywałam moich maczków (jeden czwartek mi umknął przez chorobę swoją i członków rodziny).

Przez te dwa tygodnie postawiłam kilka krzyżyków, ale już dobrze wiem, że ich nie skończę w tym roku. 

Trudno - pierwszy ufok być musi :)

Maki po tych dwóch tygodniach wyglądają tak:

czwartek, 15 listopada 2018

153. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 16

Witam cieplutko!

Jak mija Wam tydzień? 
Ja jeszcze trochę pokaszluję i katar dalej męczy, wprawdzie już nie tak bardzo jak w zeszłym tygodniu, ale mimo wszystko.

Dziś czwartek, więc kolej na odsłonę maczków, których co nie co przybyło przez ostatni czas, ale mam wrażenie, że coraz wolniej mi to idzie.

czwartek, 8 listopada 2018

151. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 15

Witam cieplutko!

Kolejny czwartek, ostatni opuściłam, ale dziś przychodzę z podwójną dawką krzyżyków :)

Powoli idziemy do przody, strona 4 już za mną, powoli zapełniam stronę piątą. 

Biorąc pod uwagę tempo pracy, potrzebne mi dwa miesiące, ale czy mi się uda to nie wiem, bo obecnie siedzę z katarem i kaszlem więc nastroju do haftowania nie ma.

Na zeszły tydzień haft prezentował się tak:

czwartek, 25 października 2018

148. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 14

Witam cieplutko!

Dziś tak na szybko i tak późno, bo się jakoś cały dzień nie składał na pisanie.
Wrzucam więc zdjęcie postępów i znikam do swoich obowiązków.


Dziękuję za wsparcie i motywację.
Ściskam Was ciepło:*

*******************************************

Pytanie - robimy wymianę urodzinową w przyszłym roku - są chętni?


Pozdrawiam cieplutko i do następnego napisania,

czwartek, 18 października 2018

146. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 13

Witam cieplutko!

Kolejny czwartek, kolejna odsłona haftu.

Mobilizacja nastała, stawiam krzyżyki jakoś tak bez mojej wiedzy.
Igła sama mknie po materiale.

Powoli wyłania się kolejny maczek.
Taka plama koloru zachwyca bardziej niż te jasne odcienie na tle, z którymi przyjdzie mi się zmierzyć potem.

Tymczasem korzystam z okazji i sobie po prostu haftuję, tak jak umiem najlepiej.

Koniec gadania czas pokazywania.

czwartek, 11 października 2018

144. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 12

Witam cieplutko!

Czartek, czwarteczek, czwartunio czyli postępy nad hafcikiem ciąg dalszy.

Trzecia strona (z 6) już prawie skończona, postawiłam kilka xxx na kolejnej( tak dla niepoznaki).
Idzie mi coraz wolniej i jakoś kiepsko to widzę.

Ale czy one nie zachęcają do pracy?

Stan na chwilę obecną:

czwartek, 4 października 2018

142. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 11

Witam cieplutko!

Dziękuję wszystkim za miłe słowa, komentarze, za to, że jesteście.

Dziś przychodzę do Was jak w każdy czwartek z postępami nad moimi makami.
Krzyżyk za krzyżykiem i powoli kończymy trzecią stronę.
Myślę, że jeszcze tydzień i będzie skończona.

Choć muszę przyznać, że coraz bardziej mam mało ochoty na haftowanie, na te moje robótki.
Może to kwestia tej pochmurnej, zimnej jesieni, która do nas zawitała i nie pozwala się uśmiechać zbyt szeroko, bo jeszcze gardło rozboli od tego wiatru.

czwartek, 27 września 2018

140. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 10

Witam cieplutko!

Przychodzę do Was by pokazać jak postępy w moim hafcie się mają. 
Co dzień jakiś krzyżyk się postawi, choć ostatnio jakaś chandra mnie łapie - bo ani mi się pisać nie chce, ani dłubać, jeszcze czytam książki jako tako. 
Mało rzeczy mnie cieszy, więcej dołuje, ale to chyba ten brak słońca i zmiana drastyczna pogody.
Dziękuję, że zaglądacie i skrobniecie czasem jakieś słówko, to podnosi człowieka na duchu.
W imieniu Tomka dziękuję za wszystkie życzenia dla niego :*

Koniec biadolenia, czas pokazać z czym przyszłam.

czwartek, 20 września 2018

138. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 9

Witam cieplutko!

Kolejny czwartek i czas na kolejną odsłonę postępów w hafcie.
Dziś będzie wyjątkowo krótko, bo gorący okres mam w pracy więc czasu i weny na pisanie jakoś brak.

Przybywa xxx co bardzo mnie cieszy, bo każdy xxx zbliża mnie do celu.

Zaczęłam kolejną stronę, gdzie pięknie mak kwitnie.


Ta odrobina czerwieni na tym tle to taki kleks na białej kartce - w całości prezentuje się pięknie.

Dziękuję, że jesteście:) Życzę wszytskim udanego weekendu:) 

Pozdrawiam cieplutko i do następnego napisania,

czwartek, 13 września 2018

136. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 8

Witam cieplutko!

Dziękuję za wszystkie komentarze i za wizyty - bez Was to było by tu pusto. Motywujecie do działania, za co ogromne dziękuję:*

Dziś będzie prezentacja moich postępów w pracy nad maczkami. 
Na wakacje ich nie zabierałam, ale nim wyjechaliśmy i zaraz po tym jak wróciliśmy włączyłam turbo igłę i machałam do upadłego. 
Udało mi się trochę nadrobić czas bez haftu. Poniżej efekt.

Nim wyjechaliśmy udało mi się zrobić tyle:

czwartek, 23 sierpnia 2018

134. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 7

Witam cieplutko!


Jak ten czas szybko leci, mamy czwartek, czwarteczek, czwartunio... 
Jeszcze jeden dzień w pracy i urlop!

Dziękuję za miłe słowa pod karteczkami, cieszę się, że się podobały bo i trafią w odpowiednim czasie w większości w Wasze ręce:)

Dziś za to o karteczkach nic, tylko spieszę pokazać postępy w moich maczkach z ostatniego tygodnia.
Przybyło trochę krzyżyków, kolejna strona się zapełnia i to mnie cieszy najbardziej.

Nie przedłużając:

czwartek, 16 sierpnia 2018

132. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 6

Witam cieplutko!

Ale ten czas ucieka, już kolejny czwartek i kolejne postępy nad makami czas pokazać.
Dobrze się haftuje to i krzyżyków przybywa. Muszę trochę nadrobić, bo jak uda nam się wyjechać na jakieś krótkie wakacje to nie wiem czy wezmę cokolwiek ze sobą. Mam w planie w pełni się zrelaksować i odpocząć. Ale póki nie jestem w drodze, to cicho sza.

Dziś postępy na kolejnej stronie - rozpoczęłam właśnie drugą stronę haftu czyli przede mną kolejne 4950 xxx do postawienia, bo tyle składa się na jedną stronę haftu.


czwartek, 9 sierpnia 2018

130. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 5

Witam cieplutko!

Powoli mija kolejny tydzień, czas pokazać postępy w makach. Cudnie się już prezentują (tak się nieskromnie pochwalę). Pierwsza strona skończona! Jeszcze tylko 5 ;) Najbardziej obawiam się tła, ale co tam, będę się martwić potem.

Dobrze mi się wyszywa, a że robię to od 22 to upał już mi nie doskwiera, a przy otwartym oknie przyjemny chłodek.

Koniec wstępu, czas pokazać jak wygląda haft na dzień dzisiejszy.

czwartek, 2 sierpnia 2018

128. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 4

Witam cieplutko!

Powoli zbliża się weekend, czas pokazać postępy w hafcie. Powoli przybywa, widać co raz więcej. Zaniedbałam wprawdzie weekendowe wyszywanie haftem hardanger, ale co się odwlecze to nie uciecze.

Dziś o makach - pięknych, czerwonych, kwitnących.

czwartek, 26 lipca 2018

126. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 3

Witam cieplutko!

Dziś dawno nie prezentowany postęp w hafcie. Po pierwsze nie było okazji, po drugie z igłą dopiero się powoli przepraszam. I tak krzyżyk za krzyżykiem....
W tym miesiącu powstały też tylko dwie karteczki - jedna na wymianę u Lidzi (która powędrowała już sobie w Polskę) i druga ślubna zrobiona na zamówienie złożone jeszcze w maju. 
Więcej nie będzie już w lipcu, a w sierpniu - czas pokaże.

Dość marudzenia, czas pokazać co mi się udało wydłubać, nie wiele ale już coś widać:)

czwartek, 5 lipca 2018

121. Czwartek z haftem, czyli "Maki na wietrze" cz. 2

Witam cieplutko!

Pierwszy tydzień przebiegł według planu i udało mi się postawić troszkę krzyżyków w moich maczkach.
Pędzę więc pokazać postępy - może szaleństwa nie ma, ale każdy xxx cieszy ogromnie. A wyszywamy dla przyjemności, więc nawet jak będzie poślizg (co normalne jest i zawsze się zdarza) to będzie cieszyć tak samo, jak się wróci po chwili oddechu.

Koniec gadania - czas pokazać ile mam na dzień dzień dzisiejszy.