"Człowiek potrzebuje pasji, która wypełni część jego życia, i którą podzieli się z innymi."
sobota, 30 stycznia 2021
198. Nowy rok - nowe prace, wyzwania, kontynuacje....
wtorek, 22 grudnia 2020
197. Ciąg dalszy oraz nowe małe co nie co
Witam cieplutko!
Na początek chciałam podziękować pięknie za to, że odwiedzaliście mnie ostatnio i zostawiliście dobre słowo. Też zaglądam do Was i staram się zostawić choć kilka słów po sobie, jeśli tego nie robię - to co złego to nie ja.
Dziś przychodzę do Was by pokazać ile udało mi się pracy zrobić i co nowego powstało tak na bieżąco, ale wszystko po kolei.
Na początek - chusta na szydełku - ciąg dalszy Kalindy:
Powoli nitka jasna się kończy więc pewnie przy kolejnym wpisie już będzie w całości :)
***************************
W związku z przygotowaniami do świąt, moje dziecię postanowiło zrobić trochę łańcucha z papieru - powstał jeden z szerszych oczek i drugi z mniejszych:
Jedną z ozdób na oczkach były wycięte dziurkaczem śnieżynki, to z pozostałego papieru po wycięciu powstały dwie zakładki zimowe - czerwona i niebieska - zakładek nigdy za wiele:
*******************************
W ostatnim tygodniu dotarła również do mnie karteczka wraz ze śnieżynką od Agaty - pięknie dziękuję za pamięć i życzenia:
*********************************
A oto mały robaczek czytający książeczkę - nagroda za czytelnictwo mojego dziecka w ramach akcji w bibliotece:
I tym optymistycznym akcentem chciałam Wam życzyć wszystkim razem i każdemu z osobna - Wesołych zdrowych spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i samych dobrych chwil w Nowym 2021 roku - tak na przekór wszystkiemu i wszystkim.
środa, 16 grudnia 2020
196. Kolejna praca przede mną...
Witam cieplutko!
Dziękuję, że zaglądacie i zostawiacie choć mały ślad po sobie.
Jak się macie? Jak przygotowania do Świąt?
U nas okna umyte, uszka za chwilę będą się lepić, choinka ubrana, powoli trzeba się przygotować do świętowania. Choć w tym roku ciężko mówić o świętowaniu.
Pandemia, choroba Mamy, wizyty w szpitalach, nowe warunki do życia i pracy, nauki zdalnej... Oj tyle się dzieje w koło, może na chwilę da się czas zatrzymać.
Ale miało być o rękodziele.
Miałam kończyć koc, ale jakoś nie mam do niego serca, nie wiem czemu, może kiedyś?
Zabrałam się za kolejną chustę - tym razem wzór Kalinda wg My crochetory w dwóch kolorach włóczki Scheepjes Whirlette nr 852 i 855, szydełko nr 3.0.
Dodatkowo chciałabym zrobić kolejną serwetkę hardangerową - mam wybrane dwa wzory, ciekawe który pójdzie na pierwszy ogień?
Chyba powoli mam dość szydełka i zaczynamy tęsknić za haftami...
To dobry znak na nowy rok, plany w głowie się układają i coraz częściej myśli krążą wokół rękodzieła.
I tym optymistycznym akcentem życzę wszystkim udanego weekendu i do następnego!
Ściskam!
czwartek, 26 listopada 2020
193. Szydełko, a nawet haft, czyli cała ja :)
Witam cieplutko!
Dawno się nie widzieliśmy... oj ile się działo przez ten czas... ciężko wszystko opisać.
Tęskniliście troszkę? Ja za Wami bardzo :)
Ale jestem dziś i chciałam Wam pokazać co udało mi się po ponad roku skończyć.
A potem, może czas i życie pozwoli, będę tworzyć dalej i pokazywać co nie co. Tęskniłam za robótkami, ale życie zawsze weryfikuje priorytety, niestety nie zawsze po naszej myśli.
Dziś myślimy pozytywnie i chciałam pokazać, co udało się zrobić i na tym się skupmy:)
*****************************************************
Na pierwszy rzut - skończyłam chustę na szydełku - Nina :
Dane chusty
A następnie zabrałam się za dokończenie bieżnika haftem hardanger:
Dane bieżnika
Materiał: hardanger 22ct kolor biały, wymiary : 70x27 cm,
nitki: Maja 5 oraz 8 - kolor biały i kremowy
**********************************************
A co u Was? jak się macie w tym dziwnym i ciężkim czasie?
Mam nadzieję, że w zdrowiu i mimo wszystko optymistyczni.
Ściskam Was cieplutko i mam nadzieję, do szybkiego usłyszenia :)




























