poniedziałek, 21 sierpnia 2017

29. Szydełkowe co nie co - patchwork ciąg dalszy

Witam cieplutko!

Weekend był mocno deszczowy, więc trochę bieżnika nadrobiłam. Zrobiłam kolejne elementy, jestem już na końcówce. Najbardziej ucierpiała moja ręka i nadgarstek. Ale co tam, cieszy mnie postęp pracy, a ręka? Jak zaczęła boleć to i przestanie :)

Tymczasem postępy w moim bieżniku:


Nie chowam na razie nitek, tak jak to robię na bieżąco wew frywolitce, tu się nie mogę zmobilizować.

Czas pokaże jak długo mi to jeszcze zejdzie... Przerwa dla nadgarstka teraz, więc czas zabrać się za kartki :)

Pozdrawiam cieplutko i do następnego napisania,

czwartek, 17 sierpnia 2017

28. Fizzy moon - nr 4 oraz margarytki

Witam cieplutko!

I znowu czwartek lub w końcu czwartek, czas leci tak szybko, połowa miesiąca za nami, powoli trzeba myśleć nad pracami na wyzwania.

Tym sposobem, w oderwaniu od zamku, szydełka i innych przyjemności powstał mały przerywnik hafciarki.

Powstał miś, który jest bardzo grzeczny dziś. A nawet bardziej, bo przyleciał z balonikami. Mowa o misiu Fizzy, którego wyhaftowałam w ramach zabawy u Jacewiczówny: