Kolejny czwartek, ostatni opuściłam, ale dziś przychodzę z podwójną dawką krzyżyków :)
Powoli idziemy do przody, strona 4 już za mną, powoli zapełniam stronę piątą.
Biorąc pod uwagę tempo pracy, potrzebne mi dwa miesiące, ale czy mi się uda to nie wiem, bo obecnie siedzę z katarem i kaszlem więc nastroju do haftowania nie ma.
Na zeszły tydzień haft prezentował się tak: