Witam cieplutko po świętach!
Jak tam - wypoczęci? pojedzeni? zdrowi?
Święta spędziłam w domu, na słodkim lenistwie (dosłownie - słodkim i pójdzie w boczki...), nie robiłam za wiele, choć w drugi dzień świąt dopadłam igłę i skończyłam! Ramkę kupiłam jeszcze przed świętami, papier do passe również, więc jak tylko skończyłam, mój mąż mógł zabrać się za wykańczanie:)
Jak powstawały ostatnie szlify nad obrazem?
"Człowiek potrzebuje pasji, która wypełni część jego życia, i którą podzieli się z innymi."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamek w górach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamek w górach. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 grudnia 2017
poniedziałek, 4 grudnia 2017
60. Zamek na górskim szlaku - etap IX
Witam cieplutko!
Dziś przychodzę do Was z postępami nad moim obrazem. Powoli, powoli dobiegam już do końca, a jest już grudzień, więc dostałam motorka w łapki. Mimo, że mam masę rzeczy na głowie i wiele zobowiązań staram się co dnia postawić choć kilka krzyżyków. Ręka też daje czasem mocno popalić, ale jakoś wspólnie działamy, a te poczynania pokażę Wam poniżej.
Od ostatniego razu przybyła kolejna strona, 7/8.
Dziś przychodzę do Was z postępami nad moim obrazem. Powoli, powoli dobiegam już do końca, a jest już grudzień, więc dostałam motorka w łapki. Mimo, że mam masę rzeczy na głowie i wiele zobowiązań staram się co dnia postawić choć kilka krzyżyków. Ręka też daje czasem mocno popalić, ale jakoś wspólnie działamy, a te poczynania pokażę Wam poniżej.
Od ostatniego razu przybyła kolejna strona, 7/8.
poniedziałek, 13 listopada 2017
54. Zamek na górskim szlaku - etap VIII
Witam cieplutko!
Oj jak już minęło czasu od ostatniej odsłony mojego hafciku. Dalej dłubię sobie wieczorkami, powolutku powolutku i już kolejna strona za mną. Zbliżamy się powoli do końca.
Kolaż ze stawiania kolejnych krzyżyków :
Oj jak już minęło czasu od ostatniej odsłony mojego hafciku. Dalej dłubię sobie wieczorkami, powolutku powolutku i już kolejna strona za mną. Zbliżamy się powoli do końca.
Kolaż ze stawiania kolejnych krzyżyków :
poniedziałek, 23 października 2017
48. Zamek na górskim szlaku - etap VII
Witam cieplutko!
Ostatnie tygodnie, krok po kroku powstawała kolejna (5 z 8) strona mojego obecnego haftu.
Dalej wyszywa mi się całkiem nieźle, ale znowu nadgarstek zaczyna cierpieć więc w tym tygodniu będzie akcja karteczki :)
Ale dziś nie o tym tylko o krzyżykach. Mały kolażyk z powstawania kolejnej strony:
Ostatnie tygodnie, krok po kroku powstawała kolejna (5 z 8) strona mojego obecnego haftu.
Dalej wyszywa mi się całkiem nieźle, ale znowu nadgarstek zaczyna cierpieć więc w tym tygodniu będzie akcja karteczki :)
Ale dziś nie o tym tylko o krzyżykach. Mały kolażyk z powstawania kolejnej strony:
poniedziałek, 2 października 2017
41. Zamek na górskim szlaku - etap VI
Witam cieplutko!
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i każde zostawione słowo. Dziękuję, że jesteście:)
Mimo przeciwności losu, jadę dalej. Dziś chcę Wam pokazać postępy nad obrazem, czyli tadam - koniec 4 strony czyli jakby połowa za mną. Jeszcze 4 strony i będzie koniec (ale te 4 są większe niż te 4 dlatego mówię jakby).
Koniec gadania, czas pokazać jak to wygląda. A powstawało tak:
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i każde zostawione słowo. Dziękuję, że jesteście:)
Mimo przeciwności losu, jadę dalej. Dziś chcę Wam pokazać postępy nad obrazem, czyli tadam - koniec 4 strony czyli jakby połowa za mną. Jeszcze 4 strony i będzie koniec (ale te 4 są większe niż te 4 dlatego mówię jakby).
Koniec gadania, czas pokazać jak to wygląda. A powstawało tak:
poniedziałek, 18 września 2017
37. Zamek na górskim szlaku - etap V
Witam cieplutko!
Dziś tylko tak na chwilkę, by pokazać Wam jak posuwają się prace nad moim obrazem. Powoli, ale do przodu. A konkretnie kolejna strona skończona - 3/8.
Jak na razie wyszywa się bardzo dobrze, mam nadzieję, że starczy mi wytrwałości do końca.
Dziś tylko tak na chwilkę, by pokazać Wam jak posuwają się prace nad moim obrazem. Powoli, ale do przodu. A konkretnie kolejna strona skończona - 3/8.
Jak na razie wyszywa się bardzo dobrze, mam nadzieję, że starczy mi wytrwałości do końca.
poniedziałek, 4 września 2017
33. Zamek na górskim szlaku - etap IV
Witam cieplutko!
Serwetkę szydełkową skończyłam, kartki sierpniowe dawno zapomniane, myślę nad wrześniowymi, więc między czasie za igłę i stawiam kolejne krzyżyki. Tak przybywa powoli haftu w moim dużym projekcie (oczywiście jak na mnie dużym):
Serwetkę szydełkową skończyłam, kartki sierpniowe dawno zapomniane, myślę nad wrześniowymi, więc między czasie za igłę i stawiam kolejne krzyżyki. Tak przybywa powoli haftu w moim dużym projekcie (oczywiście jak na mnie dużym):
poniedziałek, 7 sierpnia 2017
25. Zamek na górskim szlaku - etap III
Witam cieplutko!
Trochę się ochłodziło bo upalnym wprost nie do zniesienia weekendzie ( nie żebym na ten upał okien nie myła i dywanów nie trzepała, ale to jakieś odchyły od normy - zapał mnie złapał i co miałam zrobić?). Oczywiście przepłaciłam to bólem głowy, ale za to firanki świeże wiszą;) Dziś już jest przyjemnie.
Dziś przychodzę do Was z postępami w hafcie mojego obrazu. Powoli się zamek nawet ujawnia:)
Druga strona prawie na ukończeniu, co mnie niezmiernie cieszy.
Trochę się ochłodziło bo upalnym wprost nie do zniesienia weekendzie ( nie żebym na ten upał okien nie myła i dywanów nie trzepała, ale to jakieś odchyły od normy - zapał mnie złapał i co miałam zrobić?). Oczywiście przepłaciłam to bólem głowy, ale za to firanki świeże wiszą;) Dziś już jest przyjemnie.
Dziś przychodzę do Was z postępami w hafcie mojego obrazu. Powoli się zamek nawet ujawnia:)
Druga strona prawie na ukończeniu, co mnie niezmiernie cieszy.
czwartek, 20 lipca 2017
20. Zamek na górskim szlaku - etap II
Witam cieplutko!
Dziś przychodzę do Was z postępami w moim hafcie. Powoli brnę dalej i idzie mi całkiem fajnie. Nie mogę się oderwać od igły, co oczywiście przepłacam nie wyspaniem i bardzo mocną kawą z rana w pracy.
Nic już nie mówię, czas pokazać ile przybyło.
Jak widzicie, mało zdjęć z tego etapu, dotarłam już nawet na drugą stronę haftu. Wyszywa mi się tak dobrze, że nie mam kiedy robić zdjęć.
Dziś przychodzę do Was z postępami w moim hafcie. Powoli brnę dalej i idzie mi całkiem fajnie. Nie mogę się oderwać od igły, co oczywiście przepłacam nie wyspaniem i bardzo mocną kawą z rana w pracy.
Nic już nie mówię, czas pokazać ile przybyło.
Jak widzicie, mało zdjęć z tego etapu, dotarłam już nawet na drugą stronę haftu. Wyszywa mi się tak dobrze, że nie mam kiedy robić zdjęć.
czwartek, 6 lipca 2017
16. Nowy haft, nowe wyzwanie - etap I
Witam cieplutko!
Dziękuję za tyle miłych słów pod adresem mojej serwetki frywolitkowej. Dało mi to kopa do supłania, więc pewnie wkrótce zacznę kolejny rządek. Dziękuję, że jesteście:)
**************************************
Teraz pora na haft, bo o tym będzie dzisiejszy post.
Po skończeniu lokomotywy dobrze wiedziałam co będę wyszywać. Zakupiłam cały zestaw wraz z materiałem na stronie firmowej Coricamo. Mam wprawdzie zapas mulin wszelakich, ale za każdym razem jak patrzyłam to mi brakowało albo odcień w górę albo w dół tego co akurat miałam. Stwierdziłam, że nie będę się bawić i zamówię całość, a że mam zniżkę to i tak mi się opłacało. A nitek nigdy za wiele, na pewno wykorzystam je do innych celów i się nie zmarnują;)
Dziękuję za tyle miłych słów pod adresem mojej serwetki frywolitkowej. Dało mi to kopa do supłania, więc pewnie wkrótce zacznę kolejny rządek. Dziękuję, że jesteście:)
**************************************
Teraz pora na haft, bo o tym będzie dzisiejszy post.
Po skończeniu lokomotywy dobrze wiedziałam co będę wyszywać. Zakupiłam cały zestaw wraz z materiałem na stronie firmowej Coricamo. Mam wprawdzie zapas mulin wszelakich, ale za każdym razem jak patrzyłam to mi brakowało albo odcień w górę albo w dół tego co akurat miałam. Stwierdziłam, że nie będę się bawić i zamówię całość, a że mam zniżkę to i tak mi się opłacało. A nitek nigdy za wiele, na pewno wykorzystam je do innych celów i się nie zmarnują;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)